Obóz na DZ-tach i Carinach
Niedawno zakończył się rejs po Zalewie Szczecińskim na Carinach i DZtach. Był to rejs dla młodzieży z Centrum Żeglarskiego. Kolejny już tego lata. Poniżej relacja kapitana wyprawy Joli Gałęzowskiej.
12 dni pod żaglami – to był rejs, który po roku pracy na przystani by l nagrodą dla najlepszych. Jednocześnie wyprawa ta była kontynuacją szkolenia i przygotowania do egzaminu na stopnie żeglarskie, który odbędzie się już jesienią. Do egzaminu stanie 8 osób.
Dz- ta – czyli szalupa żaglowo – wiosłowa to jacht bez kabiny, otwartopokładowy. Przeznaczony dla dziesięciu osób. Dla tych, którym Dz-ta Kaktus była domem był to również poważny sprawdzian z samodzielności, zaradności i dyscypliny. Był to dla nich rejs „przetrwania”. Surowe warunki przebywania na Dz-cie nie są dla mięczaków. Oprócz szkolenia, prowadzenia nawigacji, pełnienia funkcji wachtowych i kuka (czyli pokładowego kucharza) , trzeba było na pokładzie wyspać się i utrzymać klar (czyli porządek).
W czasie obozu młodzież pod bacznym okiem instruktorów spenetrowała wszystkie porty Zalewu Szczecińskiego i Zalewu Kamieńskiego. Byliśmy nad morzem, pod mostem w Wolinie kładliśmy maszty. Rejs trwał 12 dni (06.07 – 18.07.2009). Odwiedziliśmy 9 portów, przepłynęliśmy 120 mil. Było super.










