Zima na przystani...
Ta cisza i marazm są złudne. Wydaje się, że nie dzieje się kompletnie nic, ale nic bardziej mylnego. Prace idą pełną parą, już niedługo wszystko nabierze wyjątkowego kształtu. Przystań już dziś wygląda okazale. Teraz uniesione pomosty przypominają bardziej skrzydła, ale w sezonie będzie mogło tu zacumować nawet 200 jednostek. Ktoś wjeżdża, inny zabiera coś, jeden wchodzi, drugi wychodzi, spore zamieszanie. Tak „od kuchni” wygląda zimowe życie Centrum Żeglarskiego. Wszyscy wiedzą co mają robić, a początek roku jest pracowity. Wszystko po to, by w sezonie nasze załogi, mogły w pełni korzystać z tego co oferujemy.
Trwają prace na budowie, dzieje się też w hangarze. Jachty przygotowywane są do sezonu. Już wkrótce pojawi się także oferta rejsów i obozów...
Choć na wodzie wolelibyśmy zobaczyć piękne jachty, zamiast samotnego łyżwiarza, to jednak zima jeszcze trochę będzie ściskać mrozem, ale... z każdym dniem musi być już tylko lepiej. Oby do wiosny J





















