Ostatni rejs na Zrywie
Zapraszamy na relację Joanny Kaczor z ostatniego rejsu w sezonie i do galerii zdjęć z wyprawy. Załoga wypłynęła na Zrywie w piątek 28 października i wróciła w środę 2 listopada.
W piątek rano wypłynęliśmy z Centrum Żeglarskiego do Świnoujścia, gdzie pięć minut po północy oddaliśmy cumy, aby wypłynąć w ostatni rejs w tym sezonie. Spodziewaliśmy się ciężkich warunków pogodowych, szczególnie jeżeli chodzi o temperaturę, więc każdy z nas zaopatrzył się przed rejsem w ciepłe ubrania, czapki, rękawiczki a nawet koce. Pogoda jednak pozytywnie nas zaskoczyła; wiatr był łagodny, fale niewielkie i często wychodziło słońce. Jedynie mgła dała nam się we znaki, toteż w sobotę późnym wieczorem gdy dotarliśmy do Sassnitz, zdecydowaliśmy poczekać do rana z nadzieją na poprawę widoczności. Udało się, po śniadaniu wyruszyliśmy w dalszą drogę. Wszystkim bardzo spodobał się Stralsund, z którym ciężko było nam się rozstać, ale po obiedzie Kapitan podjął męską decyzję że płyniemy dalej. Odwiedziliśmy jeszcze niewielką wyspę Ruden, która jest rezerwatem przyrody. Tam zjedliśmy obiad i… opalaliśmy się na dziobie przypominam, że mamy listopad. Po krótkim postoju popłynęliśmy w stronę Świnoujścia, po drodze nie zapominając uczcić pamięć tych, którzy nie powrócili z morza.
Nie wszystko da się opisać słowami. Ale tych kilka dni wypełnionych wspólnym śpiewaniem, malowaniem twarzy, czy dolewaniem oleju sprawiło, że będziemy mieli co wspominać w długie zimowe wieczory w oczekiwaniu na kolejny sezon żeglarski.





















