Kaktus zakończył swój rejs
Dzielna załoga Kaktusa dopłynęła do rodzimej przystani. Tym samym zakończył się blisko miesięczny rejs. Wypływali w niepogode i przypłynęli w niepogodę. Pokonali ponad 600 mil morskich w tym 30 godzin na wiosłach. I właśnie na wiosłach w bezwietrzu uciekali przed burzą. Zwiedzili wiele zakątków naszego wybrzeża. Byli w Dziwnowie, Dziwnówki, Kołobrzegu, pływali po jeziorze Resko, byli na Helu i w Gdańsku i Gdyni, tak jak sobie założyli. Osiągnęli swój cel. Są prawdopodobnie jedyną młodzieżową załogą, która tego dokonała.
Przypomnijmy, że przez blisko miesiąc żeglowali na DZcie, którą najpierw sami pieczołowicie szykowali przez całą zimę. Jacht otrzymał też nowe maszty, ster, żagle i inne drobne wyposażenie. Nie mieli wygód. Spali pod plandekami, nie było kabiny czy kuchni. Wszystko działo się na odkrytym pokładzie. Po wachcie nie szli do koi, bo ich zwyczajnie nie było. Spali na deskach w spiworach. Dzielną załogę Kaktusa witaliśmy na przystani tortem i drobnymi upominkami. Były wywiady, oklaski i duma, że to właśnie oni tego dokonali.
Przez cały miesiąc przesyłali nam relację prosto z wody, robili zdjęcia, które zamieszczaliśmy w naszym serwisie. Pora zakończyć rejs. Oto ostatnia relacja i ostatnie zdjęcia.
Sobota, 29 sierpnia. Koniec rejsu. Ostatni dzień rejsu przywitał nas silnym wiatrem z zachodu. Wypływamy z Lubczyny w stronę naszej przystani już niedługo zobaczymy naszych rodziców i przyjaciół. Spotyka nas mile zaskoczenie przywitano nas jak mistrzów wywiady kwiaty i uściski rak. Zostało tylko sklarować jacht. To już jest koniec wspólne wspominanie przy ognisku i podsumowanie rejsu. Może jeszcze kiedyś ktoś usłyszy o dzielnej załodze Kaktusa:)
P.S.
Serdecznie gratuluję Dzielnym Żeglarzom. Dziekuję, że podjęli się tak trudnego zadania i cieszę się, że podołali. Dziekuję Opiekunom wyprawy kapitanowi Mietkowi i Joli za trud i rewelacyjną lekcję, którą bez wątpienia był ten rejs. Dziekuję Prezydentowi Miasta za wsparcie i patronat. Czekamy z niecierpliwością na kolejne pomysły, które będziemy wspierać.
Sebastian Wypych
dyrektor Centrum Żeglarskiego
Więcej zdjęć z galerii. Zapraszamy










